Dodano produkt do koszyka

BESTSELLER

Sensum Laxas Brut, Bodegas As Laxas, Albariño, Galicja, Hiszpania, wino białe musujące

Sensum Laxas Brut, Bodegas As Laxas, Albariño, Galicja, Hiszpania, wino białe musujące

Producent: Bodegas As Laxas, Hiszpania

Cechy produktu
Podstawowe informacje
  • Kolor
  • Białe, Musujące, szampany
  •  
  • Smak
  • Półwytrawne
  •  
  • Rodzaj:
  • Wino Eko
  •  
  • Szczep:
  • albariño
  •  
  • Kraj pochodzenia:
  • Hiszpania
  •  
  • Styl wina:
  • Lekkie, Rześkie
  •  
  • Możliwość starzenia
  • pić teraz lub do 2 lat
  •  
  • Ekologiczność
  • zrównoważone rolnictwo, wegańska
  •  
  • Nagrody
  • Vivino, Decanter
  •  
  • Region apelacja
  • DO Rias Baixas
  •  
  • Region geograficzny
  • Galicja
  •  
-20%

dla zalogowanych

Cena: 97.99 brutto

Ilość:
Koszty dostawy:
  • Kurier 20.00 zł brutto
  • Odbiór osobisty lub przez upoważniony podmiot 0.00 zł brutto
  • Dostawa na terenie Warszawy tego samego dnia 20.00 zł brutto
  • Dostawa na konkretny termin 37.00 zł brutto
  • Od 150zł dostawa 10zł
  • Od 300zł dostawa 0zł
Dostępność:
Opis produktu
Sensum Laxas Brut, Bodegas As Laxas, Albariño, Galicja, Hiszpania, wino białe musujące

Sensum Laxas Brut, Bodegas As Laxas, Albariño, Galicja, Hiszpania, wino białe musujące

Szczep: albariño

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Słodycz

Kwasowość

Taniny

 
 
 
 
 
 
 
 
 

#lekkie #rześkie

Unikatowe wino musujące, zrobione metodą tradycyjną w 100% z Albariño. Leżakowało na osadzie przez 9 miesięcy. Aromatycznie wspaniała kombinacja cytrusów, ciasta drożdżowego, orzechów oraz miodu. W ustach wino jest eleganckie z długo utrzymującymi się bąbelkami oraz delikatnym, długim i słodkim wykończeniem. Piękny aperitif, towarzysz przystawek i wykwintnych dań bankietowych.

Oceny

Producent - Czyli kto mnie zrobił?

Bodegas As Laxas, Hiszpania

Bodegas As Laxas, Hiszpania

POZNAJ PRODUCENTA
Opinie, recenzje, testy:

Ten produkt nie ma jeszcze opinii

Twoja opinia

Ocena:
  • Wszystkie pola są wymagane
Pogromcy mitów


Pogromcy mitów



Człowiek używa tylko 10% swojego mózgu, Wielki Mur Chiński to jedyna budowla widoczna z kosmosu, połknięta guma zalega 7 lat w żołądku, a myszy przepadają za serem. Mhm…
Mity, mniej lub bardziej wiarygodne, krążą wśród nas od zawsze i dotyczą każdej dziedziny życia. Również trunków, w tym naszego ulubionego – wina. Czas rozprawić się z nimi raz na zawsze.


10 mitów na temat wina:


1. Wino im starsze, tym lepsze


To najczęściej powtarzana, błędna sentencja. Może nie jest to całkiem mit, ale pół-, a nawet ćwierć prawda. Wina, które faktycznie zyskują z wiekiem, w całości rynku stanowią niewielki procent. Muszą to być wina z tzw. potencjałem starzenia, czyli odpowiednią strukturą, intensywnością i profilem aromatycznym, który będzie w atrakcyjny sposób ewoluował. Także warunki przechowywania muszą być dla takiego wina odpowiednie – więcej na ten temat piszemy w artykule „Wino im starsze tym… gorsze?”

2. Czerwone wino podajemy w temperaturze pokojowej


Przede wszystkim należy zacząć od tego, czym jest temperatura pokojowa. Obecny standard to ok. 19-22 stopnie wewnątrz pomieszczenia. Czy naprawdę chcielibyście pić 22 stopniową, młodą Valpolicellę? My też nie… Termin temperatura pokojowa odnosi się do czasów, gdy wynosiła ona 16-18 stopni i ona już jest bardziej odpowiednia… dla dobrze zbudowanych win czerwonych. Młode, lżejsze czerwienie lepiej czują się w niższych temperaturach.

3. Zbawienne pół godziny

Skoro już przy temperaturze jesteśmy… być może słyszeliście teorię, że idealną temperaturę osiągnie się w ten sposób – czerwone wino wkładamy do lodówki, a białe wino wyciągamy z lodówki 30 minut przed podaniem. Być może i ta zasada działa, ale tylko do niewielkiej części wszystkich win. Temperatura podania powinna być dostosowana do każdego wina indywidualnie.

4. Czerwone wino do mięsa, białe wino do ryby


Jest to, niestety, zbyt daleko idące uogólnienie. Sztuka food pairingu może i byłaby tak prosta, gdybyśmy faktycznie do wyboru mieli MIĘSO i RYBĘ, a nie dziesiątki rodzajów i setki dodatków. Oczywiście, krwisty stek z kieliszkiem malbeca to klasyk, tak samo jak albarino z pieczonym dorszem, ale czy nie mielibyście ochoty na kieliszek pinot noir do steka z tuńczyka lub spróbować austriackiego przeboju, czyli wiener schnitzel z Gruner veltlinerem? Więcej na temat łączenia wina z jedzeniem w naszym artykule

5. Wino z zakrętką jest gorsze, niż z korkiem.

Nie, nie jest. Ten błędny pogląd, na szczęście, odchodzi już do lamusa w związku z rosnącą popularnością win z zakrętką, nie tylko tanich, marketowych, ale i poważnych win w cenach trzycyfrowych. Naturalny korek jest, póki co, niezastąpiony przy winach przeznaczonych do dłuższego starzenia, zakrętka natomiast lepiej sprawdza się przy tych, gdzie zależy nam na zatrzymaniu młodzieńczych aromatów. Więcej na ten temat w naszym artykule.

6. Wgłębienie w dnie wyznacznikiem jakości

To, że w poszukiwaniu jakości wina zmierzamy ku dnu butelki w tradycyjny sposób (czyli ją opróżniając), to normalne, natomiast żeby robić to od drugiej strony? Są tacy, którzy próbują rozpoznawać dobre wina poprzez mierzenie długości wgłębienia w dnie butelki – im większe tym oczywiście lepiej. Nie, nie i jeszcze raz nie! To decyzja producenta, w jaką butelkę wleje swoje wino – może do najsłabszego wybrać najdroższą, najgrubszą, najbardziej wklęsłą, a do najlepszego płaską jak deska. To samo tyczy się grubości szkła – ciężka, barokowo zdobiona butelka nie jest żadnym gwarantem jakości.

7. Siarkowy problem

„Zawiera siarczyny”. Napis, który znajdziemy zwykle na kontretykiecie, wzbudza w niektórych klientach niepokój. Siarka kojarzy się przecież z najpodlejszymi produktami z fabryki w Ostrowie Wielkopolskim. Do tego siarka jest bardzo niezdrowa! Na początek „bolesna” prawda – zdecydowana większość win zawiera siarczyny. Siarka jest bardzo ważnym stabilizatorem w procesie produkcji. A teraz dobra wiadomość – spokojnie, przy umiarkowanym spożyciu nic nam nie będzie. Jeżeli jednak niepokoi Was to, lub macie zalecenie unikać siarki – na rynku pojawia się co raz więcej bez jej dodatku lub z dodatkiem ograniczonym – szukajcie ich w działach z winami eko

8. Bąbelki pod ochroną…

… łyżeczki. Doprawdy, nie mamy pojęcia, skąd wziął się ten mit, ale trzeba przyznać, że przy swojej niedorzeczności dobrze sobie radzi. Mówi on, że łyżeczka włożona uchwytem do butelki zatrzyma ulatnianie się gazu z wina musującego. To nie działa – tyle komentarza

9. Wino jest szkodliwe dla zdrowia

Tutaj musimy być ostrożni i przyznać, że nie jest to do końca mit – alkohol, oczywiście, szkodzi zdrowiu i bardzo wszystkich zachęcamy do odpowiedzialnego jego spożywania. Przestroga dotyczy jednak nadużywania wina. Wino, zwłaszcza czerwone wytrawne, spożywane w ilościach rozsądnych, tj. 1-2 kieliszków dziennie może wpłynąć korzystnie na nasz organizm, zmniejszając ryzyko choroby niedokrwiennej serca.  Jest ono źródłem polifenoli, naturalnych przeciwutleniaczy.
Jeszcze raz podkreślamy – umiarkowane, odpowiedzialne spożywanie.

10. Popularne, tanie wino to nie wino, tylko produkt winopodobny.

Czasami słyszy się taki opinie o produktach bardzo dużych marek, obecnych w marketach za kilkanaście, a nawet mniej złotych za butelkę – że to nie wina. Otóż, musimy zdementować – to jak najbardziej wina. Tyle, że zazwyczaj kiepskie. Powstające w fabrykach na wielką skalę, nie mające nic wspólnego z piękną historią terroir, winnicy i pracy winiarza, które tak lubimy w naszych ulubionych butelkach, ale to ciągle wino.


Salud

¡Viva España! - Wina musujące

Hiszpania 

Jeśli zapytacie swoich znajomych, z jakiego kraju wina najchętniej wybierają, zapewne często usłyszycie odpowiedź – z Hiszpanii. Trudno się dziwić – hiszpańskie butelki to nasi dobrze znani, codzienni „amigos”, dostępni w zasadzie w każdej półce cenowej, wina przyjazne, soczyste, w których aż czuć ciepło iberyjskiego słońca.  

Hiszpania jest krajem o czytelnym i precyzyjnym systemie oznaczania typów swych win, regionów i apelacji – jego szczegóły możecie poznać w naszym artykule Jak czytać etykiety – cz. 1. – Rioja. Często słyszy się też o hiszpańskim stylu wina, mając na myśli wina solidnie potraktowane dębową beczką. Nieżyczliwi mogą wręcz stwierdzić, że winiarska Hiszpania jest… nudna. Czy mają rację? 

Nic bardziej mylnego. 

Hiszpania to bogactwo różnorodności smaków, stylów, endemicznych szczepów winogron, gleb, filozofii, historii i ludzi. To spotkanie tradycji z nowoczesnością. Producentów z wielopokoleniowymi tradycjami z awangardowymi modernistami. Winna eksploracja Hiszpanii może nam zająć długie godziny przy lekturze i kieliszku, my dziś chcemy Was zabrać w przyspieszoną podróż po najważniejszych hiszpańskich regionach winiarskich. 

W podróż przez trzy twarze Hiszpanii.

Część 3 – Hiszpania musująca

Cava

Cava to nazwa jednego z najsłynniejszych win musujących świata, ale także nazwa apelacji. I to wyjątkowej. 
 
DO Cava jest bowiem jedyną na świecie apelacją, która nie jest przypisana geograficznie do jednego miejsca. Większość butelek pod jej szyldem powstaje co prawda w Katalonii, jednak możemy znaleźć także Cavę pochodzącą z La Rioja, Saragossy, Nawarry czy Walencji. Przyznacie, nietypowo.

Cava jest winem produkowanym metodą tradycyjną – tą samą, co jej nieco słynniejszy kuzyn Szampan, czyli taką, gdzie druga fermentacja ma miejsce w butelce. Różnią ją używane odmiany winogron – większość Cav powstaje z tercetu Macabeo, Xarel lo i Parellada. Na etykiecie Cavy, równie czytelnej co innych hiszpańskich apelacji, znajdziemy również informacje o: 
 
Starzeniu: Jeśli nie widzimy oznaczenia, mamy gwarancję, że wino dojrzewało na osadzie co najmniej 9 miesięcy. Jeśli czas ten wydłużył się do co najmniej 15 miesięcy, znajdziemy oznaczenie Reserva, a jeśli do 30 miesięcy – Gran Reserva. 

Zawartości cukruBrut nature – 0-3 g, Extra brut – 3–6 g, Brut – 0-12 g, Extra seco – 12–17 g, Seco– 17–32 g, Semiseco – 32–50 g, Dulce – ponad 50 g.

(Piwnica producenta Cavy Mas Xarot)

Hiszpański Szampan? Nie… już nie!

Nie da się ukryć, że skojarzenia ze słynnym francuskim winem nasuwają się same – to i to musujące, to i to produkowane tą samą metodą… Swego czasu Hiszpanie mocno wykorzystywali ten fakt, budując sukces Cavy właśnie na odpowiednim nazewnictwie. I tak w połowie XX wieku na europejskie rynki trafiły duże ilości butelek „Spanish Champagne”, co oczywiście spotkało się z dezaprobatą producentów z Szampanii. W 1960 r. w Wielkiej Brytanii zakazano sprzedaży pod nazwą Szampan win innych niż z apelacji AOC Champagne, a od 1966 r. Cava musi być sprzedawana pod rodzimą nazwą.


Rozłamy w apelacji DO Cava

Na początku 2019 roku 9 producentów, ze względu na brak porozumienia z władzami apelacji, zdecydowało się opuścić jej szeregi. Ich wina będą wypuszczane teraz pod marką Corpinnat, organizacją utworzoną w 2017 roku, planującą początkowo działać pod skrzydłami apelacji DO Cava. Kością niezgody były zastrzeżenia Coorpinatu co do rozproszenia regionalnego apelacji oraz zbyt niskie wymagania jakościowe. Widząc więc „Corpinnat” na etykiecie, macie do czynienia również z Cavą, w dodatku wysokiej jakości. Więcej o organizacji i producentach przeczytacie na https://www.corpinnat.com/en/. 

Jak smakuje Cava? 

W podstawowych Cavach atutem jest ich rześkość i aromaty owocowe – jabłek, cytrusów, brzoskwiń. Im dłużej miało miejsce starzenie na osadzie, tym mocniej do głosu dochodzą nuty tostów, brioszki, orzechów. Najlepsze Cavy to trunki długie, złożone, bogate i eleganckie. 
Mówi się, że wina z DO Cava pozwalają poczuć szampańską jakość za rozsądne pieniądze. Czy to prawda? Trudno powiedzieć. Jeśli chcecie się przekonać, najlepsza będzie do tego butelka Mas Xarot Reserva Brut Nature. 

Inna strona musa: Sensum Laxas - musujące Albarino z Galicji, produkowane metodą tradycyjną.

--
Zapraszamy Was do dalszej eksploracji winnej Hiszpanii:

Cz.I. – Hiszpania czerwona

Cz. II. – Hiszpania biała

 

Autor: Iwo Świerblewski

Zapytaj o produkt
X Zamknij


Wchodząc na stronę oświadczasz, że masz ukończone 18 lat.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.