Dodano produkt do koszyka

BESTSELLER

Champagne Brut Rosé – Grand Cru, Bernard Pertois, Chardonnay / Pinot Noir, Szampania, Francja, wino różowe musujące

Champagne Brut Rosé – Grand Cru, Bernard Pertois, Chardonnay / Pinot Noir, Szampania, Francja, wino różowe musujące

Producent: Bernard Pertois, Francja

Cechy produktu
Podstawowe informacje
  • Kolor
  • Różowe, Musujące, szampany
  •  
  • Smak
  • Wytrawne
  •  
  • Rodzaj:
  • Na prezent, Na wesele
  •  
  • Szczep:
  • chardonnay, pinot noir
  •  
  • Kraj pochodzenia:
  • Francja
  •  
  • Styl wina:
  • Lekkie, Rześkie
  •  
  • Możliwość starzenia
  • pić teraz lub do 2 lat
  •  
  • Ekologiczność
  • zrównoważone rolnictwo
  •  
  • Region apelacja
  • AOC Champagne
  •  
  • Region geograficzny
  • Szampania
  •  

Cena: 220.00 brutto

Ilość:
Koszty dostawy:
  • Kurier 10.00 zł brutto
  • Dostawa na terenie Warszawy tego samego dnia 10.00 zł brutto
  • Dostawa na konkretny termin 37.00 zł brutto
  • Odbiór osobisty lub przez upoważniony podmiot, Ochocka 1A, Warszawa, pon.-pt. 10:00-17:00 0.00 zł brutto
  • Od 150zł dostawa 10zł
  • Od 300zł dostawa 0zł
Dostępność:
Opis produktu
Champagne Brut Rosé – Grand Cru, Bernard Pertois, Chardonnay / Pinot Noir, Szampania, Francja, wino różowe musujące

Champagne Brut Rosé – Grand Cru, Bernard Pertois, Chardonnay / Pinot Noir, Szampania, Francja, wino różowe musujące

Szczep: chardonnay, pinot noir

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Słodycz

Kwasowość

Taniny

 
 
 
 
 
 
 
 
 

#lekkie #rześkie

Lekkie i rześkie wino musujące. Champagne Brut rosée powstał z odmian Chardonnay i Pinot Noir, dzięki czemu ma piękny i delikatny łososiowy kolor. Jest z pozoru zwiewny, świeży, ale jednak czujemy, że to wielkie wino ze wspaniałego regionu. Mile łechcze podniebienie bąbelkami i aromatami poziomek, dzikich jagód i czerwonych grejpfrutów. Doskonały w towarzystwie krewetek, homarów, łososia saute, surowych mięs, delikatnych pasztetów i wytrawnych deserów z czerwonych owoców. Sprawdzi się jako prezent z okazji odniesionego sukcesu, czy do powitania gości weselnych.

Producent - Czyli kto mnie zrobił?

Bernard Pertois, Francja

Bernard Pertois, Francja

POZNAJ PRODUCENTA
Opinie, recenzje, testy:

Ten produkt nie ma jeszcze opinii

Twoja opinia

Ocena:
  • Wszystkie pola są wymagane
Nie ma jak umami

Przez kilka ostatnich dni nie mogłem oderwać się od pizzy, której próbowaliśmy w jeszcze nieotwartym lokalu na Kruczej w Warszawie, i to pewnie nie tylko z powodu świetnego towarzystwa i atmosfery włoskiej biesiady w budowlanych warunkach. Pizza (a ta była w najlepszym wydaniu) to prawdziwa eksplozja umami. Tak, tak, niech tych którzy coś słyszeli o tym smaku, nie zmyli fakt, że odkrył go japoński naukowiec i że Azjaci zjadają go trzykrotnie więcej niż Amerykanie. Jak tłumaczy prof. Paul Breslin zajmujący się badaniem smaków na Uniwersytecie Rutgers w Pensylwanii „Praktycznie wszystko, co tradycyjnie dodaje się do pizzy, jest naturalnie bogate w umami”.

Ci którzy o nim nie słyszeli powinni pilnie tę wiedzę nadrobić, bo smak ten robi międzynarodową karierę, jest go pełno nie tylko w algach morskich, grzybach shitake, czy sosie sojowym, ale również w Parmigiano Reggiano, szynce parmeńskiej, anchovis, krewetkach czy pomidorach. A popularność kuchni japońskiej, azjatyckiej i fusion naturalnie sprawia, że będziemy go mieli coraz więcej w swoich daniach.

Co to jest umami

Samo słowo umami, to połączenie japońskich słów „umai, które oznacza coś pysznego i „mi”, które oznacza esencję.

Na odczuwanie smaku umami składają się trzy składniki – przede wszystkim kwas glutaminowy, ale wzmacniają go dwie inne substancje, których nazwy chemicznej nie chcecie znać (guanozyno-5’-monofosforan i inozynian disodowy). Są o tyle ważne, że podnoszą nawet stukrotnie wyczuwalność tego smaku. Im więcej ich w jedzeniu (najlepiej wspólnie) tym większe wrażenie mięsistości, tłustości, czy jak mówią inni „rosołowatości” dania. Dają poczucie wypełnienia, przedłużają i wzmacniają smak dania.

Umami w jedzeniu

Co ciekawe, procesy typu suszenie, kiszenie, czy dojrzewanie podnoszą obecność smaku umami w jedzeniu kilku a nawet kilkunastokrotnie. Np. świeże pomidory mają średnio od 150 do 250 mg kwasu glutaminowego, a suszone już między 650 a 1140. Młody ser będzie miał go około 150 g, a dojrzały Parmiggiano Reggianonawet 1700 mg. A odczuwanie wzmacnia jeszcze połączenie samego kwasu glutaminowego z dwoma pozostałymi substancjami, które występują w grzybach (szczególnie suszonych shitake) i np. mięsie (np. suszona szynka ma 340 mg), i jak twierdzi cytowany już naukowiec, w przypadku tych trzech substancji 1+1+1 daje osiem. Co wyjaśnia uzależniające właściwości pizzy, połączenia długo redukowanego sosu pomidorowego z mięsem i grzybami (sosy a’la bolognese), czy nawet jajek z boczkiem. A w wersji komercyjnej przede wszystkim chipsów do których dodaje się inozynianu disodowego jako e631.

Jak powstało umami

Warto również wiedzieć, że odkrywca smaku umami, badał go na przykładzie alg morskich (kombu z miejscowości Rausu) a następnie skrystalizował i skomercjalizował (razem z firmą Ajinomoto) do postaci glutaminianu sodu, powszechnie używanego dziś w kuchni azjatyckiej, co z kolei tłumaczy fenomen zupek chińskich (i gotowość młodzieży do jedzenia makaronu z nich na sucho). Z tą wiedzą również fascynacja ramenami, bulionem dashi czy innymi przysmakami kuchni azjatyckiej przestaje dziwić. Smakuje jak u mamy, umami. I tu warto dodać, że jego umiłowanie rzeczywiście wysysamy z mlekiem matki, bo zawiera ono 10 razy więcej kwasu glutaminowego, niż to które pijemy później (czyli niż krowie).

Historia Umami

Od początku XXI wieku, gdy odkryto receptory smaku umami, ostatecznie obalono mity na temat szkodliwości glutaminianu sodu, a pewnie również na fali globalizacji azjatyckiej kuchni - wielu zachodnich kucharzy zaczęło tworzyć dania wykorzystujące efekt przyjemności płynący z umami, np. Adam Fleischman z restauracji w Los Angeles stworzył hamburgera, którego nazywa „umami razy 6”: z wołowiny, grillowanych grzybów shiitake, pieczonych pomidorów, karmelizowanej cebuli, keczupu, parmezanu smażonego w głębokim tłuszczu (cytat za Magazyn Focus), który jest super smaczny.

Tym samym, wcześniej niezauważane lub kojarzone z kuchnia azjatycką umami weszło na stałe do kuchni europejskiej i światowej, co stawia też pytanie o jego wpływ na percepcję wina i łączenie potraw z dominującym umami z winami. Jak podaje Wine and Spirit Education Trust, największa na świecie szkoła winiarska, której kursy odbywają się również w Polsce (sprawdź w zakładce 'Kursy Winiarskie'), umami podbija wytrawność, kwasowość i taniczność wina, za to spłaszcza owocowość i strukturę wina. Czyli partner niełatwy. Teoretycznie najlepsze do umami powinny być aromatyczne i złożone wina białe, najlepiej z lekkim cukrem. I rzeczywiście w praktyce świetnie do wielu dań bogatych w umami, jak choćby owoce morza (tu szczególnie kalmary) świetnie sprawdzają się wina musujące jak Cava czy Szampan, znany japoński sommelier Hisao Morigami sugeruje szampana do klasycznego japońskiego bakłażana w słodkim sosie sojowym, a producent szampanów De Sousa (prestiżowy bo grand cru i biodynamiczny) stworzył nawet szampana o nazwie Umami.

Do połączenia z wybitnie dominującym umami sprawdzają się też aromatyczne Gewurztraminery i Rieslingi, te pierwsze mniej kwasowe i bardzo często lekkopółwytrawne (off-dry) stanowią świetne uzupełnienie również dla często ostrej kuchni azjatyckiej. A rieslingi, tak jak wina musujące sprawdzą się wszędzie, nie tylko dlatego, że są aromatyczne i możemy wybierać z różnego poziomu wytrawności – od zupełnie wytrawnych (bone dry), przez słodsze (feinherb, lieblich) po zupełnie słodkie (jak icewein, czy trockenbeerenauslese). Riesling dla wielu osób będzie atrakcyjny również dlatego, że orzeźwia i odświeża paletę (pobudza ślinianki), co i przy jedzeniu umami, ale szczególnie w połączeniu z innymi smakami daje pole do dalszego cieszenia się jedzeniem.

Gdy umami połączy się z tłuszczem, szczególnie zwierzęcym do gry mogą wejść czerwone wina, a może nawet jeszcze lepiej, często niedoceniane wina różowe. One też czasem mają odrobinę cukru resztkowego, dobrą kwasowość i bardzo delikatne taniny.

Z win czerwonych zawsze bezpieczne będzie niskotaniczne Pinot Noir, Valpolicella czy lekkie wina z Niemiec i Austrii (jak zweigelt, czy blaufrankisch). Ale pamiętajmy też, że do pizzy chętnie sięgamy po toskańskie Chianti, czy inne wina oparte o sangiovese, montepulciano, czy aglianico.

Pizza, czy bogate w umami sery (jak Parmigiano Reggiano, Comte, czy Gorgonzola), ale też suszone czy wędzone mięsa, to nie tylko umami ale również tłuszcz, a ten jak pisaliśmy w artykule o smaku tłustym lubi nie tylko kwasowość (tłuszcze roślinne), ale i taniny (tłuszcze zwierzęce). Więc jeśli mamy sezonowanego steka, tylko lekko wysmażonego (rare) ale z demi glacem (dużo umami), to możemy do tego podać intensywniejsze czerwone wino jak malbec, czy nawet nebbiolo.

Pojawienie się w ustach lekko metalicznego posmaku, wrażenia jakie mamy zagryzając np. wędzonego łososia (dużo umami) koktajlowymi pomidorkami (dużo umami) – nie polecamy, powinno nas ostrzegać, że może wino które dobraliśmy do naszej umami potrawy, nie jest optymalne. Warto próbować i szukać swoich ulubionych połączeń, bo wpływ umami na naszą kuchnię będzie tylko rósł.

Nawet dietetycy przyznają, że zastąpienie soli (chlorek sodu) umami, jest korzystne dla zdrowia.

Chardonnay – winny kosmopolita

„Czy macie jakieś Chardonnay?” zdarzyło się nie raz słyszeć te pytanie sommelierom pod każdą szerokością geograficzną. Tyle, że powiedzieć, że lubi się Chardonnay, to nie powiedzieć nic. Czy chodzi o chłodne, mineralne, ostre jak brzytwa Chablis z północy Francji, czy może miękkie, pełne, maślane Chardonnay z gorącej Kalifornii?  

Wino Chardonnay

Chardonnay (nie "chardonney", pamiętajcie, mimo, że czyta się "szardone") pochodzi z Burgundii, a jego nazwa pochodzi od miasteczka o tej samej nazwie, w dosłownym tłumaczeniu znaczy „ziemia ostów”.  Jest krzyżówką szczepów pinot noir z gouais blanc. Szczep chardonnay to prawdziwy winny kosmopolita, który zadomowił się właściwie wszędzie na świecie. Jest wdzięczny w uprawie, daje różnorodne różnorodne wina, że ciężko wyobrazić sobie, że któreś stworzone z chardonnay wino nie będzie nam odpowiadać, a mimo to przeżywał rynkowe wzloty i upadki. Przyjrzyjmy się temu najlepiej rozpoznawalnemu szczepowi winogron świata. 

Chardonnay to prawdziwy kameleon wśród szczepów. W chłodnym klimacie potrafi dać ostre jak brzytwa wino z wysoką kwasowością, smakiem zielonych jabłek i wyraźną mineralnością, a w ciepłym umie stać się miękkie, krągłe, wręcz tłuste, z aromatami dojrzałych tropikalnych owoców, chętnie łączące się z dębową beczką. Istnieje też całe morze win w stylu pośrednim, co sprawia, że zarówno zdanie „Lubię chardonnay” jak i „Nie lubię chardonnay”, tak często wypowiadane na fali popularności tego szczepu, nie mówi nam właściwie o niczym – pierwsze zbyt mało precyzyjne, drugie pokazuje, że wypowiadający je zbyt szybko zaprzestał poszukiwań. 

 

 

Chardonnay z Australii, Californii, a może Francji?

 

Winorośle Chardonnay możemy znaleźć dosłownie wszędzie. Jako szczep plenny, odporny na choroby, łatwo dostosowujący się do różnych warunków klimatycznych, chętnie jest uprawiany przez winiarzy wszędzie tam, gdzie produkuje się wino (także, oczywiście, w Polsce). Łączny światowy areał jego upraw to ponad 200 000 ha. Największe obszary upraw Chardonnay są w: 

Europa: 

  1. Francja 
  2. Włochy 
  3. Hiszpania 
  4. Mołdawia 
  5. Słowenii 

 

Nowy Świat: 

  1. USA 
  2. Australia 
  3. Chile 
  4. RPA 
  5. Argentyna 

Cena Chardonnay

Chardonnay jest dość różnorodne również pod kątem ceny. Najtańsze mozemy znaleźć w sklepach wielkopowierzchniowych nawet za 20 złoty. Kupujemy jednak wtedy kota w worku. Może się okazać, że takie wino będzie płaskie i nie doświadczymy pełni smaku podczas jego degustacji. Ceny porządnego Chardonnay plasują się w okolicach 30 złotych. Najtańsze dobre Chardonnay naszym zdaniem to Tinello Blanco. Ceny na prawdę dobrego Chardonnay zaczynają się od 40 złotych. Tutaj możemy często spodziewać się, że wino będzie ekologiczne, albo wegańskie. 

Chardonnay jest też bardzo często szczepem, z którego robi się wina musujące. Tutaj płacimy nie tylko za szczep. Szampany charakteryzują się bardzo specyficznymi zasadami, przez które nie każdy producent wina musującego może je nazwać- Champagne. Dlatego ceny tego wina są odpowiednio wyższe. Ceny dobrych szampanów z Chardonnay, takich jak Champagne Semi-Dec Grand Cru  zaczynają się od 180zł. Najdroższy szampan na rynku to Gout de Diamants, który kosztuje 1,2 MLN dolarów. To dopiero szampańska impreza. 

Cava to z kolei wino musujące również często robione z Chardonnay, które jednak nie spełnia tych samych standardów co Champagne. Dlatego jest też Cava jest odpowiednio tańsza. Dobrą Cavę możemy kupić nawet za 60 złotych, jednak na prawdę wyborna Cava Gran Reserva kosztuje 120 złotych.   

Champagne Chardonnay

Chardonnay jest też ważnym składnikiem najważniejszego wina musującego świata – Szampana. Wiele wspaniałych Szampanów, cechujących się długowiecznością i wspaniałymi nutami cytrusów i brioszki to tzw. Blanc de Blancs, czyli Szampany wyprodukowane wyłącznie z białych gron Chardonnay.

 

 

 

Chablis

Szukając Chardonnay z chłodnego klimatu nie sposób nie wspomnieć o Chablis – północnym krańcu Burgundii, oddzielonej od reszty regionu apelacji. Rosnące tam na kimerydowych glebach Chardonnay daje wina z wyraźnie zaznaczoną kwasowością, aromatami jabłek i cytrusów, nutami mineralnymi. Wg wielu jest to najdoskonalsza interpretacja stylu chłodnego Chardonnay.  W przypadku Chablis cena może wahać się od kilkudziesięciu złotych za podstawowe Petit Chablis, do kilkuset za Chablis Grand Cru.

Cote de Beaune

Przesuwając się w dół Burgundii trafiamy do Cote de Beaune, epicentrum doskonałych burgundzkich Chardonnay, z wielkimi apelacjami jak Montrachet czy Mersault. Są to wina bardziej krągłe, bogate, lecz finezyjne jednocześnie. Często poddawane fermentacji malolaktycznej, starzeniu w dębowych beczkach, cechujące się wyjątkową długowiecznością. W przypadku tych chardonnay cena raczej zawsze będzie wysoka lub bardzo wysoka. Win o podobnej charakterystyce, ale przyjaźniejszych portfelowi, szukajcie nieco dalej na południe - w sąsiednim Macon.

Chardonnay z Nowego Świata

Wśród win nowoświatowych największą sławą w ostatnich latach cieszy się Chardonnay z USA, a konkretnie z Californi. Kalifornijskie wina dzięki ciepłemu klimatowi oraz hojnemu używaniu przez amerykańskich winiarzy dębowej beczki są bardziej krągłe, cieliste, o niższej kwasowości od francuskich odpowiedników, z nutami tropikalnych owoców, wanilii i toffi, choć obecnie ten trend nie jest już tak oczywisty i również w gorącej Kalifornii jesteśmy w stanie znaleźć wina bardziej finezyjne. Podobną charakterystykę miewa do zaoferowania w przypadku chardonnay Australia, także w postaci win mieszanych ze szczepów chardonnay colombard.

 

 

 

*ciekawostka – w słynnej Degustacji Paryskiej w 1976r. kalifornijskie Chardonnay z Chateau Montelena w Napa Valley zajęło pierwsze miejsce w śród win białych, wyprzedzając cztery wielkie wina burgundzkie. W tamtych czasach był to niemały szok. 

 

ABC wino –Anything But Chardonnay 

Chardonnay na przestrzeni lat 80-tych i 90-tych przeżywało taką falę popularności, że doczekało się swojego własnego ruchu oporu – ABC – Anything But Chardonnay (Wszystko, byle nie Chardonnay). Konsumenci zmęczeni zalewem rynku przez nowoświatowe wina mocno potraktowane dębową beczką (a także dębowymi wiórami, ponieważ na fali popularności beczkowego stylu wina, zaczęto stosować takie zabiegi obniżające koszt produkcji), zwłaszcza wśród win z niskiej półki cenowej, spopularyzowali tytułową sentencję, zwracającą uwagę na bogactwo alternatyw na winnym rynku, zwłaszcza lokalnych szczepów winogron. Na szczęście rynek szybko zweryfikował trendy i obecnie nawet na dolnych sklepowych półkach jesteśmy w stanie dostać zróżnicowane wina z Chardonnay. 

Do jakiego jedzenia Chardonnay?

 

Chardonnay może być świetnym towarzyszem posiłku, jeśli tylko uświadomimy sobie, jaki jego rodzaj mamy w butelce i odpowiednio dobierzemy go z daniem. 

Chardonnay z chłodnego klimatu – owoce morza, ryby, sałatki ze świeżych warzyw, miękkie sery, ser kozi. 

Chardonnay z ciepłego klimatu, beczkowane – drób, tłuste ryby, potrawy ze śmietanowym sosem, dojrzałe sery. 

 

Zachęcamy do winnej podróży przez wszystkie style Chardonnay – ten szczep potrafi zaskoczyć nawet doświadczonego miłośnika win. Prawdopodobieństwo, że nie uda się znaleźć Chardonnay odpowiadającego Waszym gustom jest naprawdę bardzo małe. A jeśli tak będzie, to ruch „ABC” zyska nowego, świadomego wyznawcę ;-)

Zapytaj o produkt

Zapisz się do naszego JAKOŚCIOWEGO newslettera a otrzymasz:

30 ZŁ NA PIERWSZE ZAKUPY!!!*
CO ZYSKUJESZ?

  • *kod rabatowy w wysokości 30 zł przy zakupie win powyżej 150 zł;
  • dostęp do promocji dedykowanych tylko dla Ciebie;
  • wartościowy materiał edukacyjny na temat win, szkoleń czy naszych produktów;

X Zamknij


Wchodząc na stronę oświadczasz, że masz ukończone 18 lat.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.